-I co wszystko gotowe?- spytałam podenerwowana.
-Tak , wszyscy wrócili - powiedział nieco spokojniej.
-To dobrze , ja też już o wszystko zadbałam , sąde , że nie mają szans- wręcz krzyknełam.
Po chwili jednak przypomniałam sobie o szpiegach , odwróciłam się do nich i spytałam:
-I co?
(I co?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz